Logo ASK Soli Deo

Soli Deo

Akademickie Stowarzyszenie Katolickie

Czas to miłość

 
Zdjęcie członków stowarzyszenia (3)

Sylwester z Soli Deo

Cały czas możecie zgłaszać się na Sylwestra organizowanego przez nasze stowarzyszenie! Zaczynamy od Mszy Św. o godzinie 19.00 w kościele pw. Bogurodzicy Maryi przy ul. Powstańców Ślaskich 67a. Później przenosimy się na salę przy ul. Powstańców Śląskich 67D (Bemowo).

Koszt imprezy dla sympatyków to 110 zł. W cenę wliczone są:

  • 2 ciepłe posiłki,
  • słodycze,
  • napoje ciepłe i zimne,
  • szampan o północy,
  • fajerwerki,
  • DJ. Całe przyjęcie (nie licząc szampana :)) jest bezalkoholowe. Obowiązują stroje wieczorowe.

    Zapisy mailowo: [Ochrona antyspamowa adresów e-mail. Włącz javascript, aby zobaczyć adres]

    Nie czekajcie do ostatniej chwili, bo liczba miejsc jest ograniczona!!! Impreza jest szczególnie skierowana do osób poniżej 30 roku życia. Pieniądze przelewajcie na konto: Akademickie Stowarzyszenie Katolickie Soli Deo ul. Dewajtis 5, 01-815 Warszawa 13 2030 0045 1110 0000 0390 0920 tytuł: SYLWESTER + imię i nazwisko

25_lat_SoliDeo_PiotrGryza01.jpg

25-lecie - przemówienie - Piotr Gryza

Kierunkowskazy i światła, które towarzyszyły przy tworzeniu Stowarzyszenia

Jako senior witam Państwa serdecznie i bardzo dziękuje, że przyszliście na to spotkanie bo tak jak w przypadku Kościoła i narodu, trzeba się łączyć z teraźniejszością. Także bardzo dziękuję za to spotkanie (z?) przeszłości z teraźniejszością.

Ponieważ mamy mówić o samych początkach to muszę jednak dodać kilka osób, które tutaj nie zostały wypowiedziane, a których nazwiska muszą paść. Bo tego wymaga prawda historyczna i pewien obowiązek. Na samym początku trzeba wspomnieć jeszcze takie osoby jak Andrzej Olszewski z SGGW, Paweł Łatacz, Paweł Kobukowski, Robert Bitner. Oni akurat - Paweł Kobukowski i Andrzej Olszewski - nie weszli do Soli Deo bo to było jeszcze kilka lat wcześniej kiedy powstawało środowisko, które kierowało się takimi wartościami o których mówiliśmy już tutaj. Trzeba też wymienić takie nazwiska jak

Wojciech Matyjasiak, Adam Staniszewski, Andrzej Olbrysz, Jolanta Pytel jeśli dobrze pamiętam nazwisko, Jolanta Masłowska, Iza Kozak ze Szkoły Głównej Handlowej. To są wszystko osoby, które miały ważny wkład w tworzenie tej organizacji jeszcze wcześniej niż 25 lat temu, ponieważ środowisko powstawało wcześniej – w różnych sytuacjach, czasami konspiracyjnych, towarzyskich, w duszpasterstwach akademickich i o tym wszystkim chciałbym króciutko powiedzieć.

Ale jeśli pozwolicie państwo, to jeszcze dwa słowa o mnie. Powiem to co najważniejsze. Z moją małżonką Anią jesteśmy w sakramentalnym związku małżeńskim już 21 lat. Jesteśmy szczęśliwymi rodzicami czwórki dzieci – dwójka tutaj jest, dwója starszych nie przyszła. …a z takiej drobnej działalności to prowadzimy kursy przedmałżeńskie w naszej parafii, a także ostatnio udało się zrobić kilka rzeczy dla chrześcijan w Indiach ponieważ jak wiecie oni tam bardzo cierpią, zresztą nie tylko w Indiach, i to jest w ogóle sprawa o której warto pamiętać tutaj w Polsce kiedy w gruncie rzeczy nie mamy aż tak źle jak oni tam.

Ponieważ poproszono mnie o to żebym powiedział kilka słów o początku to powiem o głównych kierunkowskazach i światłach, które towarzyszyły nam przy tworzeniu tego Stowarzyszenia, tego środowiska, bo tak jak wspomniałem, środowisko powstawało wcześniej niż powstało samo Stowarzyszenie.

Kierunkowskazy.

Po pierwsze: miłość i wierność Kościołowi rzymskokatolickiemu. Kościołowi jako Mistycznemu Ciału Pana Jezusa, ale również jako wspólnocie. Wspólnocie wiary, wspólnocie wartości, wspólnocie tradycji, wspólnocie kultury i wspólnocie ludzi. Jesteśmy z Kościołem na dobre i na złe. Identyfikujemy się w magisterium Kościoła, ale identyfikujemy się też ze wspólnotą Kościoła. Wspólnotą wiary, wspólnotą wartości, wspólnotą kultury i wspólnotą tradycji. To jest pierwsza zasadnicza sprawa.

Po drugie, drugi kierunkowskaz: jesteśmy związani z Kościołem przez duże „K”, ale nie działamy na terenie kościoła przez małe „k”. Miejscem naszej działalności, jest miejsce pracy i nauki. To miejsce środowiska akademickiego, w szczególności środowiska studenckiego.

Po trzecie, trzeci ważny kierunkowskaz: na podstawie własnego rozeznania prowadzimy działalność na terenie uczelni. Staramy się wykorzystać dostępne instrumenty prawne, jak np. samorząd akademicki, samorząd studencki, aby prezentować i bronić wartości katolickich.

Po czwarte: mamy głębokie uszanowanie dla polskiej tradycji, kultury i języka. Dbamy o nie ponieważ z tego wyrastamy.

Po piąte: wolność i niepodległość. To w takiej sytuacji powstawało to Stowarzyszenie. Na miarę naszych skromnych możliwości – młodzieńczych, a nawet jeszcze dziecięcych, studenckich – walczyliśmy o wolność i niepodległość naszego kraju, Polski, z dyktaturą komunistyczną. Dlatego niepodległość naszej ojczyzny, Polski, i wolność w wymiarze osobistym, społecznym i gospodarczym jest dla nas bardzo ważna.

Po szóste: w środowisku Soli Deo jest miejsce dla osób z różnych ruchów formacyjnych, z wielu ruchów formacyjnych, ale jednak dla tych, które mają szczególne wyczulenie na sprawy dobra wspólnego. I dla tych którzy są gotowi podjąć pewną służbę dla innych.

I jeszcze jedna ważna sprawa. Zawsze dla nas ważna była obrona życia dzieci nienarodzonych.

Po siódme wreszcie. Od samego początku rozumiemy jak ważna jest dla nas rodzina. Jak ważna jest rodzina w funkcjonowaniu normalnego człowieka, dlatego od samego początku organizujemy spotkania, wykłady, kursy, żeby o tej istotnej sprawie mówić naszym kolegom z uczelni.

I wreszcie może nie ostatni, ale jeden z tych najważniejszych kierunków i świateł, które towarzyszyły na samym początku. Nazwa „Soli Deo” została zaczerpnięta z zawołania, z herbu Prymasa Wyszyńskiego To jego postawa i nauczanie jest dla nas ważnym punktem orientacyjnym zmieniającej się rzeczywistości kościelnej i społecznej. Jego troska o jedność Kościoła, o kultywowanie tradycji, o uszanowanie historii narodowej, a jednocześnie troska o sposób wprowadzania zmian pozwala nam dostrzec te wszystkie ważne elementy których powinniśmy strzec również w Kościele.

I wreszcie na koniec coś, co dotyczy każdego z nas. Mianowicie Soli Deo to wspólnota, która daje siłę, żeby tam, gdzie spotykamy się w swoim miejscu pracy, nauki – na uczelni, bo ta organizacja działa na uczelniach …że daje siłę, żeby powiedzieć „nie!”. Jeśli nie zgadzamy się z czymś co uderza w te podstawowe dla nas wartości.

I na koniec może powiem, że to wszystko o czym mówiłem było dla nas ważne wtedy - 28, 25, 23 lata temu, ale mówiłem o nich w czasie teraźniejszym ponieważ są ważne również teraz. Życzę wam – i bardzo bym tego chciał – żebyście wytrzymali na tej drodze, a jestem pewien, że tak się stanie ponieważ działalność, z tego co mówił zresztą Prezes, ale również jak obserwuję działalność Soli Deo, to jest kontynuacja tych kierunków, które zaczęliśmy 28 lat temu.

Wszystkiego dobrego,
Piotr Gryza

Piotr Gryza - inicjator i jeden z założycieli Soli Deo, działacz podziemnego NZSu w latach 80-tych. Był m.in. prezesem Rady Narodowego Funduszu Zdrowia (2006-2009), Urzędu Nadzoru Ubezpieczeń Zdrowotnych (2000-2001), organizatorem i dyrektorem Mazowieckiej Regionalnej Kasy Chorych oraz dyrektorem szpitala na Solcu.

25_lat_SoliDeo_kardKazimierzNycz02.jpg

25-lecie - homilia - kardynał Nycz

Jako biskup dziękuję za to, co do mnie dociera z waszej działalności

Bracia i siostry, szanowni panowie profesorowie rektorzy,

najpierw bardzo dziękuję za to, że przyszliście świętować swoje 25-lecie jako Akademickie Stowarzyszenie Młodzieży (?) do matki kościołów archidiecezji warszawskiej, do naszej archikatedry. To piękny sposób świętowania i piękny sposób dziękczynienia Bogu za te całe 25 lat działalności Stowarzyszenia i za wszystkie owoce – te które można zmierzyć i zważyć i te, których nie można zmierzyć, jakie stały się udziałem tysięcy młodych ludzi – studentów, w czasie tych 25 lat. Jest to najwspanialsze dziękczynienie ponieważ sama Eucharystia jest dziękczynieniem Bogu, w której Jezus Chrystus składa swoją ofiarę, dziękuje razem z nami za wielkie dzieła Boże i ludzkie, które stają się w naszym życiu. 

25 lat to jest spory kawałek czasu. Niektórzy, którzy należeli do Stowarzyszenia u jego początków są już dzisiaj bardzo dojrzałymi ludźmi i może dzięki pomocy także tej formacji służą w różnych miejscach społeczeństwa Polski i nie tylko Polski, świata. Służą człowiekowi, służą ludzkiej społeczności, służą Kościołowi i w Kościele ponieważ są Kościołem - są członkami Mistycznego Ciała Chrystusa. Różnorodnymi, których zespala Duch Święty i w miarę swoich powołań szczegółowych podejmują te służbę do której się przygotowywali przez studia i przez działalność w Stowarzyszeniu.

W swoim przemówieniu i słowie, które wypowiedział wasz przedstawiciel przywołaliście  - i trudno nie przywołać - księdza kardynała Stefana Wyszyńskiego Prymasa Tysiąclecia, Sługę Bożego, który jest waszym patronem i którego słowa mu bliskie i serdeczne „tylko Bogu – Soli Deo” stoją w nazwie waszego Stowarzyszenia. Rzeczywiście, ten Prymas Tysiąclecia w całym swoim życiu kapłańskim i biskupim był blisko ludzi, ich problemów, starał się tych ludzi formować, stwarzać różne przestrzenie działalności, zwłaszcza w okresie międzywojennym kiedy sam był studentem, potem był duszpasterzem na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim i duszpasterzem robotników i wszystkich, którzy potrzebowali tego wspólnotowego działania. Jest bowiem wiele takich rzeczy w życiu, które człowiek w pojedynkę nie jest w stanie zrobić dlatego potrzebuje się gromadzić i zbierać, tworzyć pewne struktury nie dla samych struktur, ale po to by wzmocnić swoje działanie. Tak działali ludzie w ciągu wszystkich wieków, tak powstawały wielkie, potężne zakony – założyciel noszący w sobie charyzmę tak jak Matka Teresa z Kalkuty, którą jeszcze pamiętamy wszyscy. Ona sama radykalnie nastawiona na pomoc ludziom potrzebującym, umierającym na ulicach Kalkuty, wiedziała doskonale, że nie jest w stanie sama podołać temu wszystkiemu – potrzebuje oparcia wspólnoty. Dlatego założyła nowy, wielki, potężny zakon, który działa w całym świecie. Taka jest również istota wszystkich stowarzyszeń, które są nastawione i na studentów, na formację, na wiele innych rzeczy, które robicie również w waszym Soli Deo . Trzeba widzieć ten najważniejszy cel dla którego jesteście powołani. Po to żeby zespolić wszystkie siły, wykorzystać wszystkie ludzkie talenty aby służyć człowiekowi.

Drugim takim człowiekiem, którego także wspomnieliście na początku, bez którego Kościół byłby dzisiaj niewątpliwie inny, był Ojciec Święty Jan Paweł II, święty. To był duszpasterz młodzieży z krwi i kości. Duszpasterz akademicki w tamtym trudnym komunistycznym czasie gdzie studentów było wprawdzie dużo mniej – 5 razy mnie niż dzisiaj - ale o wiele trudniej było do nich dotrzeć. Nie wolno było organizować żadnych stowarzyszeń, żadnych grup. Czyniono to przy okazji spotkań przy parafii, przy okazji duszpasterstwa studentów w kościołach. Właśnie Jan Paweł II kiedy w ’79 roku, a więc 35 lat temu, przyjechał jak prawie 60-letni człowiek do Polski ze swoją pierwszą pielgrzymką, jeszcze żył wtedy kardynał Wyszyński. W tej pierwszej pielgrzymce w Krakowie i w Warszawie gdzie było najwięcej studentów, pokazał jakie są istotne problemy młodzieży akademickiej. W sławetnym – można go dzisiaj przeczytać, czy usłyszeć w telewizji czy w radiu – przemówieniu, które wygłosił do studentów na Skałce w Krakowie, gdzie się okazał jako doświadczony, choć już nie młody przecież, duszpasterz akademicki. …i stawiał młodym ludziom pytania. Stawiał wyzwania, wymagania, ale czynił to w taki sposób, że młodzież szła za nim bo wierzyła, że ich kocha, wierzyła, że chce ich dobra i wierzyła, że pokłada w nich nadzieję nie tylko wtedy, kiedy mówił a mówił dziesiątki, setki razy o was młodych  i do was młodych: jesteście nadzieją Kościoła i świata. Powtórzył to potem w spotkaniu z akademikami(?) pod kościołem św. Anny, gdzie do dzisiaj się gromadzicie jako studenci, wtedy w tamtym właśnie czasie. On doskonale wiedział, że młode pokolenie jest inne i często to podkreślał wbrew wszystkim tym, którzy narzekali na młodzież. Podkreślała i mówił wam i o was, że jesteście nadzieją i jesteście szansą dla współczesnego świata.

Poradzicie sobie, mówił to potem w późniejszych pielgrzymkach, czy na spotkaniach młodzieży w różnych miejscach świata, pod jednym warunkiem: że te wasze umiejętności, które macie, i językowe, i informatyczne, i niewiadomo jeszcze jakie, będą podparte fundamentem aksjologicznym, fundamentem wartości. Nie da się budować domu na piasku. Przy pierwszych trudnościach dom ludzkiego życia zbudowany na piasku bez fundamentu musi się rozsypać.  Dom trzeba budować na skale. To jest jedna z przypowieści Pana Jezusa. Na skale, która jest Chrystus, na skale, którą jest Ewangelia, na skale którą są wartości, którym prawdziwie chcemy służyć, niezmienne. Wtedy człowiek jest pewny swojej drogi, którą wybiera i idzie.

Słyszeliśmy dzisiaj w liturgii te słowa pięknej modlitwy na początku: Panie pomnóż w nas wiarę , nadzieję i miłość abyśmy byli zdolni zachować Twoje przykazania. A potem w Ewangelii słyszymy pytanie skierowane do Jezusa -  nieważne, czy podchwytliwe, czy nie podchwytliwe ze strony Faryzeuszy - ale odpowiedź jest pełna i prawdziwa, którą daje Chrystus. Z wiary nadziei i miłości wyrasta w człowieku zdolność zachowywania Bożych przykazań, a wśród tych przykazań tego najważniejszego jakim jest podwójne przykazanie miłości, co nam dzisiaj przypomina Pan Jezus. Jednym z ważniejszych problemów i spraw dzisiaj wszystkich ludzi – młodych i nie tylko – także nas starszych, jest to, żeby nasze sumienie było zgodne i odnosiło się w swoich decyzjach i sondach do tego fundamentu o którym mówi nam dzisiaj Jezus, do tego fundamentu przykazań. Człowiek nie tworzy norm moralnych, ale człowiek je odkrywa. Odkrywa w swoim sumieniu. Natomiast jeżeli zauważamy, że nasze sumienie rozstrzyga obok przykazań, obok prawa moralnego, to jest to alarmujący dzwonek do tego, żeby się zabrać do pracy nad kształtowaniem swojego sumienia, żeby było rzeczywiście sanktuarium w którym prawo Boże, prawo naturalne dochodzi do nas po to żeby człowiek miał kryterium osądu konkretnego czynu, konkretnej sprawy. Znamienne, w dobie subiektywizmu, relatywizmu, kiedy każdy wbrew temu co nauczał papież Jan Paweł II, że prawo o dobru i prawda o dobru jest ponad nami, poza nami – trzeba jej szukać i do niej dostosowywać swoje życie, a nie prawo dostosowywać do swojego życia, wbrew temu próbuje współczesny człowiek bardzo często sam tworzyć sobie kryteria dobra i zła – po swojemu rozstrzygać powtarzając jakby grzech pierworodny w swojej istocie. Wtedy warto sobie przypomnieć słowa św. Pawła z Listu do Koryntian, kiedy mówi: jeżeli sumienie mam spokojne i sumienie nie oskarża mnie, to jeszcze to nic nie znaczy bo ponad sumieniem jest prawo i Bóg, jest Pan. To też były słowa, które często przypominali ci dwaj wielcy Polacy – św. Jan Paweł II i Sługa Boży kardynał Wyszyński. I to też jest jakby to pole i ta przestrzeń waszej pracy w Soli Deo na różnych uczelniach warszawskich w których działacie i rozwijacie się.

Tym się różnicie od duszpasterstwa akademickiego, że podejmujecie Wasze zadania na Waszą, katolików – świeckich, odpowiedzialność. W duszpasterstwie akademickim dużo tej odpowiedzialności bierze na siebie ten, który jest duszpasterzem. W stowarzyszeniu katolickim, katolików – świeckich, odpowiedzialność jest na Waszych ramionach. Kapłan pełni rolę kapelana. A wy podejmujcie i wyczuwajcie te wszystkie najważniejsze sprawy, które trzeba podejmować dzisiaj na uczelni, w środowisku studentów, czy w środowisku młodych absolwentów, którzy także jeszcze należą do waszego stowarzyszenia.

Ja dziękuję dzisiaj razem z wami. Jako biskup dziękuję za to, co do mnie dociera z waszej działalności. Dziękuję za waszą działalność kulturalną na uczelniach, dziękuję za organizowanie w ramach uczelni debat i dyskusji naukowych, popularnonaukowych na różne aktualne współczesne tematy i wyzwania - etyczne, światopoglądowe. Dziękuję także za to, że próbujecie wchodzić nawet tak głęboko, dzięki życzliwości Waszych rektorów na uczelni, i w ramach uczelni próbujecie organizować godziny, dni refleksji na wzór rekolekcji, które przeżywamy w kościołach i w parafiach. To są wasze zadania. To nie jest pomoc duszpasterzowi, to nie jest pomoc kapłanowi. To jest wasza własna odpowiedzialność ludzi zrzeszonych i stowarzyszonych dla wspólnego dobra. I za te wszystkie wymiary waszej działalności i za to odkrywanie ciągle na nowo potrzeby i wartości tego fundamentu na którym człowiek buduje swoje życie bardzo Wam dziękuje i będziemy dziękować w czasie tej całej dzisiejszej Eucharystii.

 

Ksiądz Arcybiskup Kazimierz Kardynał Nycz, Metropolita Warszawski 

25_lat_SoliDeo_08.jpg

25-lecie ASK Soli Deo

W sobotę 25 października świętowaliśmy 25-lecie.  W uroczystościach udział wzięli członkowie i absolwenci Soli Deo, kard. Kazimierz Nycz metropolita warszawski, ks. prał. Józef Maj – kapelan i założyciel Stowarzyszenia, duszpasterze Soli Deo, ks. Jacek Siekierki – rektor kościoła św. Anny w Warszawie – Centralnego Ośrodka Duszpasterstwa Akademickiego oraz rektorzy warszawskich uczelni wyższych.

 

 

  • Tym się różnicie od duszpasterstwa akademickiego, że podejmujecie Wasze zadania na Waszą, katolików – świeckich, odpowiedzialność. W duszpasterstwie akademickim dużo tej odpowiedzialności bierze na siebie ten, który jest duszpasterzem. W stowarzyszeniu katolickim, odpowiedzialność katolików świeckich jest na Waszych ramionach. Kapłan pełni rolę kapelana – mówił kard. Nycz podczas uroczystej Mszy św. w Archikatedrze Warszawskiej.

Metropolita Warszawski swoją homilię zakończył podziękowaniami. „Jako biskup dziękuję za to, co do mnie dociera z Waszej działalności. Dziękuję za Waszą działalność kulturalną na uczelniach, dziękuję za organizowanie w ramach uczelni debat i dyskusji naukowych, paranaukowych na różne aktualne współczesne tematy i wyzwania - etyczne, światopoglądowe. Dziękuję także za to, że próbujecie wchodzić nawet tak głęboko, dzięki życzliwości Waszych rektorów na uczelni, w ramach których próbujecie organizować godziny, dni refleksji na wzór rekolekcji, które przeżywamy w kościołach i parafiach.”

Po Mszy Św. złożyliśmy kwiaty przy grobie kardynała Stefana Wyszyńskiego - Prymasa Tysiaclecia, patrona naszego Stowarzyszenia.

 

 

Wieczorem odbył się bal, podczas którego głos zabrali: prezes ASK Soli Deo Bartłomiej Gortych, założyciel naszego Stowarzyszenia Piotr Gryza, wybitny socjolog dr Robert Wyszyński – jeden ze współzałożycieli oraz ks. prał. Józef Maj.

 

 

 P R Z E M Ó W I E N I A

 

** **

 

 

** **

 

Przemówienie Roberta Wyszyńskiego, jednego z założycieli ASK Soli Deo, obecnie wybitnego socjologa UW /wkrótce/

 

Przemówienie ks. prał. Józefa Maja, jednego z założycieli ASK Soli Deo/wkrótce/

 

 

A R T Y K U Ł Y

**  **

** **

 

G A L E R I A   Z D J Ę Ć

   

   

   

 

(fot. Piotr Woźniakiewicz - ArsLumen, Justyna Adamczyk)

PS Jeśli posiadają Państwo zdjęcia z 25-lecia i chcieliby je udostępnić to koniecznie prosimy o kontakt!

25_lat_SoliDeo_BartlomiejGortych07.jpg

25-lecie - przemówienie - Bartłomiej Gortych

**

**

Soli Deo to pewna idea, ale też konkretni ludzie

U nas w Soli Deo, w pokoiku na Politechnice, na jednej z tablic wisi stara kartka papieru, na której widnieje napis z przesłaniem dla każdego członka stowarzyszenia. Napis ten brzmi dumnie „Soli Deo uśmiecha się dużo”. Sądząc po poprawności gramatycznej tego wzniosłego zdania autorem jest zapewne ktoś z Politechniki, natomiast oceniając stan tej kartki obstawiam chyba  wczesne początki Stowarzyszenia ;)

Zdanie „Soli Deo uśmiecha się dużo”, podobnie jak nasze hasło pochodzące z ust Kardynała Wyszyńskiego „czas to miłość”, pomimo swojej banalności i prostoty posiada jak dla mnie genialne w swoim przekazie przeslanie.

Dlaczego akurat Soli Deo uśmiecha się dużo?  Bądźmy odważni i postawmy sobie to pytanie nie zważając na to jak bezsensownie by ono nie brzmiało;) Kim dziś jesteśmy?

Czy jesteśmy studentami, których łączą podobne wartości? Ludźmi chcącymi żyć pełnią życia, w pełni chcącymi korzystać ze szczęścia jakie tu na ziemi możemy osiągnąć już w trakcie i po studiach?  Myślę, że tak - chcemy tego wszystkiego, szukając Boga i jego słusznych dla nas dróg, podczas studiów, analizować nie tylko dziedziny zawodowe, ale też porządek wspaniałego świata jaki Bóg stworzył, szukać dziś prawdziwego szczęścia pośród promowanych na co dzień dróg na skróty. Odkrywając razem sens i piękno tej drogi chcemy dzielić się nią. Czyż to nie jest działalność akademicka? A czym jest studiowanie? Czyż to nie poszukiwaniem wiedzy o życiu?

W jaki sposób Soli Deo to wszystko realizuje? I tu powróćmy do naszego zdania „Soli Deo uśmiecha się dużo;)”  Przeslanie prastarych członków mówi nam wszystko… Bądźcie solą ziemi i światłem świata mówił papież Jan Paweł II, jak realizuje się to u nas? Przez uśmiech, nasze podejście do życia, świadectwo, niespożyte chęci do działania, oddolne inicjatywy, pomysły,  umiejętność zabawy i integracji bez alkoholu i używek, zachowywanie czystości w związkach przedmałżeńskich, patrzenie w przyszłe życie - patrzenie odpowiedzialne a zarazem radosne, nie pozbawione iskry szaleństwa i młodości. Soli Deo robi dziś wiele różnych projektów, przedsięwzięć, konferencji, warsztatów. Nie koniecznie są to wydarzenia o doktrynie kościoła, czy stricte o wierze. Dominują  raczej tematy praktyczne: jak budować udany związek i małżeństwo, jak być odpowiedzialnym i dobrym mężczyzna - współczesnym wojownikiem, jak organizować swój własny czas, jak szukać priorytetów w życiu. Te wszystkie praktyczne sprawy poruszające nas samych w okresie studenckim, a wiec także naszych rówieśników, podane w intrygującej formie pozwalają dzisiejszemu studentowi, który wychodzi z rodzinnego domu, bardzo często jeszcze nie utwierdzonemu w swojej wierze, do tej pory mającemu tą wiarę w sobie tylko w postaci tradycji rodzinnej, dalekiemu od udziału w duszpasterstwie przy kościele,  spostrzec, że wiara i związany z nią styl życia to nie stek zakazów ograniczających wolność, a budowanie na skale. Pozwalamy dziś mu dostrzec inny kościół, kościół radosny, kościół dla młodych, w naturalnym środowisku akademickim, gdzie spotkać mogą także środowisko ludzi przyjmujących wiarę za normalność, ludzi ciągle uśmiechniętych, wewnętrznie spokojnych i radosnych a nie stereotypowych dewotów.

Czy są to te założenia sprzed 25 lat ? Każdy z nas będzie mógł sobie dziś na to odpowiedzieć, wsłuchując się w dalsze przemówienia.

Rozmawiając telefonicznie z absolwentami Soli Deo, byłymi prezesami, założycielami dochodziliśmy często do wniosku, że to nasze Soli Deo ciągle wisi na włosku, od 25 lat wisi na włosku i ciągle wisi. O czymś to świadczy. Świadczy o tym, że organizacja jaką jesteśmy oraz działalność w tej postaci ma sens, świadczy równocześnie w moim przekonaniu o szczególnej opiece Bożej.

Niejednokrotnie działania Soli Deo opatrzone są wewnętrznym chaosem, nie raz zawinionym naszemu studenckiemu nieprofesjonalizmowi, nie raz wywołanym losowym zdarzeniem. Przyzwyczajeni jesteśmy do wywracania w ostatniej chwili planów do góry nogami, nagłych awarii w dzień przed wydarzeniem. Mimo wszystko prawie za każdym razem nasze przedsięwzięcia udaje się dopiąć i dociągnąć cudem do skutku. Czasami możemy obserwować ich owoce w postaci świadectw członków czy sympatyków.

Z jednej strony być może w tym wszystkim da się dostrzec rękę Boga, który z chaosu rozdzielał świat, który w niespodziewanym chaosie życia prowadzi do siebie, który być może widzi w nas swoje narzędzia i to On w Swojej wizji doprowadza nas do celu. Z drugiej strony pomimo tego, że w chaosie często wiele jest miejsca na łaskę, mówimy przecież “Módl się jakby wszystko zależało tylko od Boga, a rób tak jakby zależało od Ciebie”. Przez 25 lat Bóg zsyłał nam ludzi którzy w momentach kryzysu potrafili wybrnąć z wielu trudnych sytuacji, którzy ratowali Stowarzyszenie, którzy znaleźli się w odpowiednim miejscu i czasie. Postacią taką przez cały okres trwania Soli Deo był nasz kapelan Ksiądz Prałat Józef Maj, często księża z parafii akademickich, duszpasterze oraz dzisiejsi absolwenci, którzy z poświęceniem dostrzegali sens dalszego działania.

Nicią na której wisimy jest idea, która nam przyświeca począwszy od założenia, a także konkretne miejsce w świecie akademickim i  charakter organizacji, budowane przez wiele lat.

W związku z ciągle zmieniającą się kadrą członków, utrzymanie jednolitej idei i ducha stowarzyszeni, ciągle od nowa interpretowanych w zależności od realiów i charakteru, który funkcjonował z sukcesem przez minione lata, jest dosyć trudne.

Dziś nadszedł czas aby tą nić umocnić.

Soli Deo to pewna idea, ale też konkretni ludzie i to nie tylko aktualni członkowie.

Tak jak seniorzy w społeczeństwie i rodzinie stanowią nieocenioną wartość, tak w stowarzyszeniu absolwenci.

Dziś podczas srebrnego jubileuszu wreszcie mamy okazję z tego skarbu skorzystać, umocnić naszą nić, a być może tak właściwie dopiero zacząć z tego skarbu korzystać...

Jak to powiedział mi w rozmowie przed uroczystościami Pan Robert Wyszyński, jeden z założycieli Soli Deo “Szlachectwo zobowiązuje”. Drodzy absolwenci i członkowie. Chciałbym żeby te uroczystości nie były tylko okazją do miłego spotkania po latach, ale stanowiły początek odnowienia pewnej więzi, zawiązania środowiska wsparcia dla naszego stowarzyszenia, środowiska z którym Soli Deo dziś mogłoby być w kontakcie, które pomagałoby nam poszerzać horyzonty.

 

Szanowni Goście. Stoi przed nami kolejny okres czasu, kolejne lata działania na rzecz społeczności akademickiej w nowych realiach, czas mierzenia się z kolejnymi problemami współczesnej młodzieży, bombardowanej dziś na ogromną skalę złym systemem wartości, tym razem w sposób mniej jawny, upowszechniony i przyjęty do świadomości i akceptacji społecznej. Drodzy goście, potrzebowaliśmy i potrzebujemy Was na te dalsze lata, prosimy o zainteresowanie i wsparcie. Mam nadzieję, że przychylnie ustosunkujecie się do odnowienia klubu absolwenta Soli Deo, który mógłby być dla nas takim wsparciem.

 

Drodzy absolwenci z początkowego okresu Soli Deo, szanowni założyciele naszej organizacji,

wielu ludzi wkładających serce i studencki zapał w stowarzyszenie jakie powołaliście chwali się choćby jedną informacją czy kontaktem z założycielem czy absolwentem Soli Deo. Wkładając w coś serce, nie sposób nie interesować się korzeniami, przeszłością, genezą. Nie szczędźcie nam dziś opowieści, czy rozmów. Z wielkim zainteresowaniem i ekscytacją wysłuchamy Waszych  wypowiedzi. Cieszę się i dziękuję Panu Piotrowi Gryzie za to, że zgodził się powiedzieć dziś kilka słów. Kończąc zapraszam Państwa do dobrej i wartościowej dla naszego wspólnego środowiska zabawy, życzę miłego wieczoru przepełnionego wymienianiem wpsomnien i pełnego wielu nadziei i pomysłów patrzenia w naszą przyszłość.

 

 

Bartłomiej Gortych - prezes ASK Soli Deo  

https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfa1/v/t1.0-9/10689905_731189140297461_6208376067036844476_n.jpg?oh=0c811224bc4d4ed26de1ac7274fe11d3&oe=551D3F6C&__gda__=1427130970_efc5aaf37180987b64f11a1045772010

Rekolekcje adwentowe

Nastał czas adwentu. W tym szczególnym dla nas wszystkich okresie chcielibyśmy zaprosić Was na rekolekcje, które organizujemy. Jedne z nich odbędą się na uczelniach położonych w pobliżu centrum miasta, czyli SGH, PW i kościele pw. Świętego Krzyża (vis a vis kampusu głównego UW). Poprowadzi je dla nas ks. Feliks Folejewski - warszawski apostoł Miłosierdzia Bożego, wieloletni opiekun duchowy Rodziny Rodzin i duszpasterz ludzi pracy. Wszelkie detale, takie jak podział na konkretne dni, znajdziecie pod tym linkiem: https://www.facebook.com/events/946358972058158/

Jeśli studiujecie na obrzeżach stolicy, nie szkodzi, zwłaszcza, jeśli uczycie się na SGGW. Drugie z rekolekcji odbędą właśnie tam. Nauki poprowadzi jezuita o. Roman Groszewski SJ. Więcej szczegółów znajdziecie na https://www.facebook.com/events/1579512052278024/

Oczywiście na obu rekolekcjach będzie możliwość spowiedzi, a ostatniego dnia wspólnie spotkamy się na Eucharystii.

lm14_02.jpg

W tym tygodniu!

Zapraszamy Was na trzy wydarzenia, które w tym tygodniu organizujemy na uczelniach. Są to znany już Wam cykl "Laboratorium Miłości", spotkanie z o. Adamem Szustakiem OP i Robertem "Litzą" Friedrichem oraz nowość w naszych kalendarzach - warsztaty "Obudź w sobie potencjał" na UKSW. Rezerwujcie czas, zaczynamy już we wtorek!  

**


**Szczegóły:

LABORATORIUM MIŁOŚCI

Wciąż poszukujesz swojej drugiej połówki? Masz już narzeczonego? A może jesteś niepoprawnym romantykiem? Nieważne, i tak nie może ominąć Cię tegoroczne LABORATORIUM MIŁOŚCI!

LABORATORIUM MIŁOŚCI to coroczny cykl konferencji organizowany na Uniwersytecie Warszawskim od 2005 roku. Staramy się spojrzeć jak najszerzej na różne aspekty miłości: tę damsko – męską, małżeństwo, narzeczeństwo, sympatię, miłość do bliźniego, przyjaciela, a także... do samego siebie.

Co roku największe aule Uniwersytetu Warszawskiego wypełniają się nie tylko studentami, którzy pragną posłuchać zapraszanych przez nas bardzo ciekawych gości.

25 listopada, godz. 20:00, Aula Starego BUWu - "Od narzeczeństwa do małżeństwa, czyli krótka historia rewolucji" - konferencja o tym, co zmienia się po ślubie i czym różni się narzeczeństwo od małżeństwa, którą poprowadzi o. Michał Kubicz.

27 listopada, godz. 20:10, Aula Starego BUWu - "Coś więcej niż "dwie połówki"... Jak się poznawać, by stworzyć wielką miłość" - psycholog dr Szymon Grzelak o tym na co zwracać uwagę przy poznawaniu drugiej osoby, jak wygląda poznawanie siebie nawzajem na początku relacji, oraz o tym, że aby poznać innego człowieka trzeba najpierw poznać siebie.

A w przyszłym tygodniu: **1 grudnia**, godz. 18:30 - Gmach Główny PW, sala 134 - "Kiedy zbudować nowy porządek, czyli najlepsze zaczyna się po ślubie" - piosenkarka Natalia Niemen opowie o czystości przedmałżeńskiej, jej wartości oraz o swoich doświadczeniach z nią związanych.  Po konferencji odbędzie się spotkanie z autorem książki "Laboratorium miłości", Zbigniewem Kaliszukiem. Będzie można nabyć jego książkę.

 


  **OBUDŹ W SOBIE POTENCJAŁ**

Zapraszamy na nowy projekt organizowany przez Soli Deo. W dniach 25-27 listopada odbędą się po raz pierwszy dni rozwoju osobistego, duchowego oraz biznesowego w oparciu o wartości chrześcijańskie na kampusie UKSW przy ul. Wóycickiego 1/3.

Któż dzielniej wojuje niż ten, kto stara się pokonać samego siebie? To powinno być naszym zadaniem! Pokonać samego siebie, stawać się codziennie coraz mężniejszymi, coraz lepszymi w tej walce. Pokorne poznanie siebie pewniej prowadzi do Boga. Aby mieć cierpliwość do innych, najpierw trzeba mieć cierpliwość do samego siebie.

ZAPISY NA WARSZTATY MAILOWO!! na adres: [Ochrona antyspamowa adresów e-mail. Włącz javascript, aby zobaczyć adres] w tytule tytuł szkolenia.

Plan konferencji:

Wtorek (25.11): 10.00 mini konferencja warsztatowa z Tomaszem Sztreker „Co Ci jest potrzebne, aby osiągnąć milion? – Wiara w Biznesie”, -s.114 w bud. 21 (Audytorium Maximum) 17.45 warsztaty z ks. dr Rafałem Ostrowskim "Bóg zaprasza Cię do rozwoju". -s.201 w bud. 21 (AM)

Środa (26.11): 15.00 warsztaty z Maciejem Gnyszką „Sztuka tworzenia sieci osób życzliwych, czyli czym jest networking” -s. 1522 bud 15 17.00 wykład interaktywny z Ewą Bereła "Inteligencja emocjonalna – moda czy sposób na sukces?" - warsztat dotyczący budowania poczucia własnej wartości (jedna z kompetencji EQ) - s.108 w bud. 21

Czwartek (27.11): 13.20 warsztaty z Dorotą Bulkowską "Asertywnie? Ale jak....? o budowaniu zdrowych relacji" s.327 bud 21 16.00 warsztaty z Łukaszem Kucharskim "Ciało i duch -zmiana nawyków" -.s. 202 w bud. 21

Warsztaty będą trwać ok 1,5-2 godzin.

 


  WILKI DWA

Zapraszamy na spotkanie z autorami książki „Wilki Dwa. Męska Przeprawa przez życie” - o. Adamem Szustakiem OP i Robertem "LITZĄ" Friedrichem!

Konferencja odbędzie się w najbliższą środę, 26 listopada z o godzinie 19:30 w auli A Szkoły Głównej Handlowej (budynek A) przy ulicy Rakowieckiej 24.

NIESTETY LICZBA MIEJSC JEST OGRANICZONA. Obowiązuje zasada - kto pierwszy, ten lepszy.

Książka "Wilki Dwa" wydana przez wydawnictwo Znak jest już do kupienia w księgarniach i sklepach internetowych:

Rockowy muzyk i wędrowny kaznodzieja tropią dwa wilki, które żyją w każdym z nas. Wilk zły nie ma nam nic do zaoferowania, ale atakuje podstępnie, z zaskoczenia. Robi wszystko, żeby nas upodlić. Wkręca w najgorsze sytuacje. Wilk dobry to Wszechmoc, która z niczego potrafi stworzyć życie. Ten wilk wiernie chodzi za nami i pokazuje naszą wartość.

Autorzy opowiadają o ekstremalnej drodze, którą każdy musi przejść. O drodze, na której często dopada nas zwątpienie, depresja, bunt, ale też spotyka szczęście, radość i spełnienie. Celnie i konkretnie. Autentycznie na maksa. Obaj każdego dnia toczą walkę z jednym i drugim wilkiem, i nie zawsze udaje się wybrać tego dobrego.

nie_badz_grzybem_01.jpg

Nie bądź grzybem - zrób coś

Zapraszamy na konferencję „Nie bądź grzybem - zrób coś”, którą organizujemy razem ze Wspólnotą Sant'Egidio Warszawa.

Wtorek 28 października, godz. 17:15, Kampus Główny UW, budynek samorządu studentów, sala nr 200.

Wolontariusze Wspólnoty Sant'Egidio opowiedzą o przygodzie pomagania osobom bezdomnym i staruszkom z domu opieki, o przyjaźni z nimi, o łamaniu stereotypów. "Nie bądź grzybem -zrób coś dla innych"  to zaproszenie do odnalezienia Pana Boga w najsłabszych, do pomocy najuboższym, którzy są sercem Kościoła.

soli_deo_02.jpg

Nie bądź bierny, mierny, ale wierny!

Jeśli wartości katolickie są Ci bliskie, a czas studiów chcesz wykorzystać ciekawie i aktywnie- dołącz do Nas!

Zapraszamy na spotkanie informacyjne: 28 października (wtorek) godz. 19.00, sala 327, Gmach Główny PW

Niech Was zachęci ks. Piotr Pawlukiewicz. Tutaj mówi wprawdzie nie stricte o Soli Deo, a ogólnie o podejmowaniu działań, jednak spokojnie można odnieść to do działań na uczelni.

{youtube}ur-_sKdZfwc&feature=youtu.be{/youtube} 

Nie bądź bierny, mierny, ale wierny! Zapraszamy do Soli Deo:-)

25lecie_01.jpg

25-lecie Soli Deo - zapraszamy

Drodzy Przyjaciele,

w ciągu roku akademickiego mamy okazję spotykać się razem podczas różnych wydarzeń na uczelniach. Staramy się najlepiej jak potrafimy szerzyć wartości katolickie wśród studentów. Jest nam niezmiernie miło poinformować, że w tym roku mija 25 lat odkąd powstało Stowarzyszenie. Z tej okazji chcielibyśmy wszystkich Was zaprosić na uroczystą Mszę Świętą, która odbędzie się 25 października, czyli w najbliższą sobotę, w Archikatedrze Warszawskiej o godz. 17:00. Mszy przewodniczył będzie Jego Eminencja Kazimierz Kardynał Nycz. 

Osoby, które nie będą mogły zjawić się w sobotę w Archikatedrze, prosimy o indywidualną modlitwę w naszej intencji – za byłych i obecnych członków, abyśmy odpowiednio świadczyli o naszej wierze i skutecznie ją szerzyli wśród studentów.

  

Członkowie Akademickiego Stowarzyszenie Katolickiego SOLI DEO